Nie, proces powstawania mis kryształowych nie jest ekologiczny ani wolny od dylematów etycznych, Opiera się na ciężkim przemyśle wydobywczym i hutniczym. Choć instrumenty te kojarzą się z duchowością i naturą, ich masowa produkcja niesie za sobą realne obciążenia dla środowiska.
Stopienie piasku kwarcowego wymaga temperatur rzędu 2000–3000 °C. Piece hutnicze pracują bez przerwy i zużywają ogromne ilości energii, najczęściej pochodzącej z paliw kopalnych. Kwarc pozyskuje się metodą odkrywkową. Tego typu kopalnie nieodwracalnie przekształcają lokalny krajobraz, niszczą ekosystemy i generują duże zapylenie terenu.
Misy kryształowe powstały jako "produkt uboczny" technologii. Te same linie produkcyjne w Chinach i USA wytwarzają tygle kwarcowe do produkcji mikroprocesorów, laboratoryjnego szkła oraz paneli fotowoltaicznych. Nie jest to więc dedykowany proces wyłącznie dla powstawania mis kryształowych (kwarcowych).
Zdecydowana większość mis na rynku pochodzi z chińskich fabryk. Weryfikacja warunków pracy, godnych płac oraz przestrzegania BHP w tych zakładach bywa niezwykle trudna. Choć droższe marki premium (np. amerykański pionier Crystal Tones) deklarują etyczne pozyskiwanie kwarcu (np. z kopalni w Karolinie Północnej) oraz produkcję z poszanowaniem standardów Fair Trade i praw pracowniczych to ceny są kilkukrotnie wyższe. Sam proces produkcji wciąż wymaga dużych nakładów energii, które są obciążające dla środowiska.
Dźwięk mis kryształowych jest dość unikalny, lecz ich zastosowanie jest dalece wątpliwe w kwestiach etyki, ekologii i duchowości. Więcej o brzmieniu mis w kolejnym tekście.
Pierwsze misy kryształowe zaczęto produkować w latach 80. XX wieku w Stanach Zjednoczonych. Wbrew marketingowym legendom nawiązującym do starożytnych tradycji, instrumenty te mają bardzo krótką historię i narodziły się bezpośrednio w przemyśle technologicznym (półprzewodnikowym).
Misy nie powstały jako instrumenty muzyczne, lecz jako tygle kwarcowe wykorzystywane w Dolinie Krzemowej do hodowli monokryształów krzemu, niezbędnych do produkcji mikroprocesorów i pamięci komputerowych. Były to odpady przemysłowe. Tygle, które nie przeszły rygorystycznych testów jakościowych i posiadały minimalne defekty strukturalne, były wyrzucane na złom. Pracownicy fabryk oraz osoby przeszukujące odpady zauważyli, że uderzone naczynia generują niesamowicie czysty, długi i rezonujący dźwięk.
Informacja o niezwykłym brzmieniu szybko dotarła do zwolenników New Age i terapeutów dźwiękiem w USA, którzy zaczęli masowo odkupywać odrzuty z fabryk i używać ich do medytacji. Dopiero w latach 90. XX wieku rozpoczęto celową, komercyjną produkcję mis z myślą o rynku muzycznym i terapeutycznym. Za jednego z pierwszych twórców, którzy zaczęli celowo projektować i stroić misy kwarcowe, uznaje się Amerykanina Paula Utza. Wspólnie z partnerami założył on firmę Crystal Tones, która zrewolucjonizowała ten rynek. Wtedy też zaczęto odchodzić od surowych form przemysłowych, wprowadzając misy matowe, precyzyjnie strojone do konkretnych częstotliwości (np. 432 Hz) oraz misy alchemiczne (z dodatkiem różnych minerałów, metali i kamieni szlachetnych).
Misy kryształowe są więc nowoczesnym, zachodnim wynalazkiem ery komputerowej, który w sprytny sposób połączył zaawansowaną technologię hutniczą z tradycją dźwiękoterapii (sound healingu).
Więcej o rzekomych korzyściach relaksacyjnych mis kryształowych w kolejnym tekście.